renault talisman initiale paris test

Talisman wannabe: Renault Koleos Initiale Paris. Folosim doar carburanți de performanță de la partenerii noștri OMV. Credeți că în viitor veți renunța la modelele convenționale și acestea vor fi înlocuite de SUV-uri, având în vedere că acum ați lansat Koleos în segmentul lui Talisman?” a întrebat un jurnalist la conferința Consulte aquí los datos técnicos de Renault Talisman Initiale Paris TCe 165 kW (225 CV) EDC (2020-2021) | Precio, ficha técnica y equipamiento Praktičnost: 85%. Renault Talisman je především o vysokém komfortu a péči o posádku. Poskytne vysoký standard pohodlí pro řidiče i pro ostatní cestující. Ve verzi Initiale Paris startuje lehce přes 1,2 milionu korun a prostor pro příplatky je tu minimálně na dalších sto tisíc. Svým osobitým charakterem, vyspělou RENAULT TALISMAN DCI 160 EDC INITIALE PARIS / Euro 6 Finantare rapida FARA AVANS pentru: Persoane fizice/Juridice/Pfa/Întreprinderi individuale. ⭕ Rate egal Pohled do ceníku prozradí, že Renault Talisman Grandtour startuje na 955 tisících korunách se slabším motorem Blue dCi 160 EDC, za výkonnější Blue dCi 190 EDC připlatíte 40 tisíc korun. Za testované Initiale Paris dáte minimálně 1 205 000 Kč. Výbava je hodně bohatá, přesto se s dalšími příplatky můžete dostat Frau Mit Hund Sucht Mann Mit Herz Besetzung. Blog Renault Talisman Grandtour Initiale Paris im Test Kaum ein Segment ist so hart umkämpft wie das der Mittelklassekombis. Renault will mit dem neuen Talisman Grandtour in diesem voll durchstarten und sagt VW Passat & Co den Kampf an. Text, Bild & Video: Max Melamed 07. November 2016 Selbstbewusst steht der Talisman Grandtour vor uns. Das Renault Logo thront stolz in der Mitte der Front, umringt von einem üppigen Grill und auffallend designten Frontscheinwerfern. An den Seiten fallen sofort die bei unserem Testwagen serienmäßigen 19 Zoll Alufelgen „Initiale Paris“ auf. Am Heck findet man die wohl schönsten Rücklichter die es im Moment bei einem Kombi gibt. Deutsche Nüchternheit kennt der Talisman Grandtour definitiv nicht. Egal ob in der Stadt, auf der Autobahn oder irgendeinem Parkplatz, der Talisman wird neugierig begutachtet und fällt auf. Talisman (er)fahren Um im heiß umkämpfen Mittelklassekombi Segment mithalten zu können, kommt der Talisman Grandtour Initiale Paris mit einer gigantischen Ausstattung daher. Allen voran die 4CONTROL Allradlenkung. Je nach gewähltem Fahrmodus (dazu gleich mehr) lenken die Hinterräder bei einer Geschwindigkeit bis zu 70 km/h mit. Das hat gleich mehrere Vorteile. Der Talisman Grandtour fühlt sich um einiges kürzer und agiler an, untersteuert kaum und hat einen wesentlich kleineren Wendekreis als ohne Allradlenkung. Der bei unserem Testwagen verbaute 160 PS Turbodieselmotor ist genau richtig für den Talisman Grandtour. Jederzeit ist genug Vortrieb vorhanden, auch bei 4 Personen plus Gepäck. Das bei diesem Motor serienmäßige 6-Gang EDC Doppelkupplungsgetriebe schaltet die Gänge jederzeit flüssig und ruckelfrei durch. Uns fehlte bei Autobahnfahrten aber der 7. Gang. Dieser würde sich sicher positiv auf den Durchschnittsverbrauch auswirken, der bei unserem Test im Schnitt bei 6,3 Liter lag. Da sind andere Kombis der Konkurrenz noch einen Tick sparsamer. Dafür trumpft der Talisman Grandtour mit seinem MULTI-SENSE System groß auf. Dieses bietet fünf verschiedene Fahrmodi die alle nach belieben konfigurierbar sind. Im Modus „Perso“ kann man den Talisman Grandtour komplett auf die eigenen Wünsche einstellen und individualisieren. Nicht nur das Ansprechverhalten des Motors, die Abstimmung der Dämpfer und der Lenkung kann man hier einstellen, sondern auch wie die Anzeigen am digitalen Tacho aussehen sollen, welche Farbe die Ambiente Beleuchtung haben soll und wie das Auto „klingen“ soll. Die Kombinationsmöglichkeiten sind praktisch unendlich. Sehr cool! Auch das Infotainment System R-Link mit einem 8,7“ Touchscreen lässt viel Raum für eigene Wünsche. Bis zu sechs Nutzerprofile kann man anlegen. Es gibt ebenfalls drei Startbildschirme die man nach Belieben gestalten kann. Die Bedienung geht flott von der Hand, auch wenn man am Anfang kurz von den vielen Optionen und Möglichkeiten überwältigt ist. Das legt sich aber schon nach kurzer Zeit. ☺ Dass man bei all den Technikspielerein nicht den Überblick über das Wesentliche verliert, gibt es eine Armada an Assistenzsystemen & Features die den Fahrer unterstützen. Adaptiver Tempomat, Spurhalteassistent, Totwinkelwarner, Verkehrszeichenerkennung mit Geschwindigkeitsalaram, Fernlichtassistent, Abstandswarner und ein Head-Up Display sorgen dafür, dass man sicher unterwegs ist. Zusätzlich zur tollen Sicherheits- und Multimediaausstattung kommt dann noch die üppige Komfortausstattung dazu. Besonders die Massagesitze haben es uns angetan. Diese bieten drei verschiedene Programme die zusätzlich noch in Geschwindigkeit und Intensität variiert werden können. Da versteht es sich fast schon von selbst, dass die Sitze sowohl beheiz- als auch kühlbar sind. Langstreckenkomfort? Hat er! Und auch die Verarbeitung ist, besonders in der höchsten Ausstattung Initiale Paris, sehr gut. Weiche Kunststoff- und Lederoberflächen dominieren. Einzig das Hartplastik an den Rändern der Mittelkonsole trübt den Eindruck ein wenig. Fazit Renault Talisman Grandtour Mit dem Renault Talisman Grandtour Initiale Paris zeigen die Franzosen was sie können. Der Talisman Grandtour hat das Zeug sich mit Passat & Co anzulegen. Das auffallende und sehr fesche Design kombiniert mit der tollen Ausstattung macht ihn zu einer echten Alternative im Segment der Mittelklassekombis. Und der Preis stimmt auch. Ab € kannst du den Talisman Grandtour bei uns kostenlos anfragen. Następca popularnej Laguny, Renault Talisman, wydaje się zrywać ze swoją poprzedniczką. Odziedziczył jednak po niej kilka cech, jak chociażby układ czterech kół skrętnych. Jak spisuje się na drodze wersja z udoskonalonym, dwusprzęgłowym automatem EDC? Renault tworząc następcę Laguny wyraźnie chciało się odciąć od swojej niecieszącej się dobrą opinią „córki”. Talisman, bo o nim mowa, jako flagowa limuzyna francuskiego producenta ma być nie tylko nowoczesny, ale przede wszystkim równie solidny co niemiecka konkurencja (która tak naprawdę nie zawsze jest aż tak solidna jak zwykło się uważać). To naśladownictwo niemieckiej myśli technicznej widać już przy pierwszym kontakcie z tym autem. Renault Talisman dCi 160 KM EDC Zobacz też: Test Renault Talisman KM 4Control Patrząc na projekt nadwozia nowego Renault Talisman trudno nie dostrzec ogromnego podobieństwa do niemieckich sedanów klasy średniej. Zarówno boczna linia pojazdu z charakterystycznymi przetłoczeniami na drzwiach, jak i projekt tylnego pasa są wyraźnie podobne do tych jakie dostrzec można chociażby w Passacie. Gdyby nie finezyjny przedni pas z ogromnymi reflektorami i charakterystycznymi wąsami, Talisman mógłby śmiało nosić znaczek VW. Dobre proporcje nadwozia, czarny lakier oraz liczne chromy czynią z tego auta naprawdę elegancką limuzynę, za którą wodzą wzrokiem inni kierowcy. Wnętrze Talismana nie zrobiło na mnie już tak dobrego wrażenia. Przynajmniej przy pierwszym kontakcie. Wszystko przez jeden, acz znaczący element – konsolę centralną z ogromnym ekranem dotykowym. Ni w pięć, ni w dziesięć nie pasuje on designem do eleganckiej deski rozdzielczej pokrytej drewnem i ekologiczną skórą! Co gorsza, jego obsługa jest po prostu paskudna – menu jest skomplikowane i nieintuicyjne, przez co odnalezienie wielu funkcji trwa zbyt długo! Używanie tego ekranu w trakcie jazdy jest po prostu niebezpieczne, bo za bardzo odciąga uwagę kierowcy od sytuacji na drodze! Co jeszcze bardziej zdumiewające cześć opisów systemu multimedialnego nie została przetłumaczona na język polski. Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Zobacz też: Test Renault Laguna dCi 150 KM Szkoda, bo poza tym elementem, wnętrze nowego Renault Talisman jest miejscem, w którym podróż mija w przyjemnej atmosferze. Piękne i bardzo wygodne na długich trasach fotele pokryte skórą Nappa (tylko w wersji Initiale Paris) oraz dużo miejsca w obu rzędach foteli sprzyjają długim wojażom. Do tego niezłe wyciszenie kabiny (szum powietrza słychać wyraźniej dopiero powyżej 140 km/h), dobrej klasy sprzęt audio BOSE oraz porządne, w pełni ledowe reflektory świetnie spisujące się w trakcie jazdy nocnej (pozbawione niestety możliwości stałej jazdy na światłach długich bez ryzyka oślepiania innych kierowców). Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Przy tak dobrej jakości wykonania kabiny rażą za to detale, jak chociażby przyciski identyczne jak te w Dacii Logan (podgrzewanie kierownicy) oraz uruchamianie tempomatu guzikiem umieszczonym na tunelu środkowym obok podłokietnika. Renault Talisman: zawieszenie Bardzo ważnym elementem Renault Talisman jest jego zawieszenie. W prezentowanej wersji Initiale Paris jest ono bowiem standardowo wyposażone w układ czterech kół skrętnych 4Control i elektronicznie sterowane amortyzatory. Przy prędkościach poniżej 50 km/h w trybie Comfort (60 km/h w trybie Neutral i 80 km/h w trybie Sport), tylne koła skręcają w kierunku przeciwnym do skrętu kół przednich, z maksymalnym wychyleniem 3,5 stopnia. W rezultacie, mimo przedniego napędu i sporych gabarytów zewnętrznych Talisman okazuje się zwrotnym autem, którym manewrowanie nawet na ciasnym parkingu jest bardzo łatwe. Warto przy tym pamiętać, że nie jest to jednak auto, którym zawraca się w miejscu. W porównaniu do wersji bez systemu czterech kół skrętnych, średnica zawracania Talismana z systemem 4Control jest mniejsza o 0,8 więcej, taka charakterystyka prowadzenia sprawia, że auto gwałtownie reaguje na każdy mocniejszy ruch kierownicy, błyskawicznie angażując do pracy system stabilizacji toru ten ma jednak jeszcze jedną funkcję. Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Zobacz też: Test Renault Captur dCi 90 KM man. Powyżej wspomnianych prędkości granicznych dla poszczególnych trybów jazdy, tylne koła zaczynają skręcać w tym samym kierunku co koła przednie. Dzięki temu auto lepiej wpisuje się w zakręty, chętniej zacieśniając tor jazdy. Auto spontanicznie reaguje na każdy ruch kierownicy, której położenie pomiędzy skrajnymi punktami dzieli zaledwie 2,4 obrotu! Na wysokim poziomie stoi także jakość wybierania nierówności, zwłaszcza w trybach Neutral i to komfortowe auto, choć daleko mu do pływającego "tapczana". Renault Talisman: silnik dCi i automat EDC Niezłe noty zebrał układ napędowy nowego Renault Talisman. Auto wyposażono w turbodiesla dCi o mocy 160 KM i dwusprzęgłowy automat EDC. Dobre osiągi (przyspieszenie 0-100 km/h w 9,4 s, prędkość maksymalna 215 km/h) i niskie zużycie paliwa (w mieście jest to 6,8-8,3 l/100 km, na trasie 4,1-6,6 l/100 km) to jego najmocniejsze atuty. Nietrudno jednak zauważyć, że podwójnie doładowany motor wydaje się mocniej forsować w trakcie szybszej jazdy autostradowej niż jego 2,0-litrowy poprzednik z Laguny. Dźwięk jaki z siebie wydaje podczas wkręcania na obroty nie zachęca do jego nadwyrężania. Dwusprzęgłowy automat EDC bardzo szybko zmienia poszczególne przełożenia, czyniąc to bez niepotrzebnych szarpnięć. Za to dość ospale wywiązuje się ze swojej pracy w trakcie próby dynamicznego ruszenia z miejsca. Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Przy tym wszystkim dziwi jednak fakt, że w gamie Talismana zabrakło miejsca dla mocniejszej wersji z silnikiem Diesla. Warto bowiem zauważyć, że ważąca tyle samo Octavia TDI 150 KM z napędem 4x4 jest jednak znacznie dynamiczniejsza (0-100 km przyspiesza w 8,6 sekundy!) Świetne są za to hamulce Renault Talismana. Reagują niezwykle gwałtownie na każde, nawet najmniejsze wciśnięcie środkowego pedała, co w połączeniu z potężnymi oponami pozwala kierowcy czuć się bezpiecznie, nawet przy szybszej jeździe. Renault Talisman: cena i wyposażenie Najtańszy Talisman kosztuje 93 tys. zł i co ciekawe oferowany jest z silnikiem Diesla dCi 110 KM. Wersja Initiale Paris napędzana motorem dCi 160 KM ze skrzynią EDC kosztuje jednak już niecałe 149 tys. zł. Jest to jednak już prawie w pełni wyposażona odmiana, do której dokupić można w zasadzie już tylko szyberdach i pakiet zimowy obejmujący podgrzewaną kierownicę, dysze spryskiwaczy szyb i przednich reflektorów. Pozostałe rzeczy takie jak skórzana tapicerka, wyświetlacz HUD, reflektory FullLED, nawigacja GPS, system audio BOSE, dwustrefowa klimatyzacja czy 19-calowe alufelgi są już w standardzie tej wersji. Cena wydaje się być zatem kusząca. Szkoda tylko, że do pełni szczęścia zabrakło dynamiczniejszego silnika Diesla. Renault Talisman: zalety przestronna kabina duży bagażnik wygodne fotele dobre wyposażenie w standardzie niezłe wyciszenie kabiny ekonomiczny silnik Diesla dCi komfortowo zestrojone zawieszenie bardzo dobry układ kierowniczy świetne hamulce Renault Talisman: wady fatalne sterowanie funckjami auta za pomocą tabletu brak mocniejszej wersji wysokoprężnej dźwięk silnika przy wyższych obrotach przyciski z tanich modeli Dacii skrzynia biegów opieszale rozpędza auto z miejsca prowadzenie wymagające przyzwyczajenia Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Talisman dCi 160 KM EDC Kamil Fraszkiewicz Renault Laguna I generacji to był tapczan na kołach. II i III poszły bardziej w stronę hybrydy łączącej komfort z dobrym prowadzeniem. Talisman wraca do najlepszych czasów francuskiej myśli technicznej. Ma być wygodnie i bezszelestnie. Ma być elegancko! Wszystkie nowe modele Renault wyglądają rewelacyjnie. A ja tym razem dostałem do przetestowania Talismana, co rzadko się w obecnych czasach zdarza, w nadwoziu typu sedan. Jest pięknie! Muszę powiedzieć, że gdybym miał kupić to auto, to właśnie Talisman z kufrem interesowałby mnie najbardziej. Dlaczego? Bo wygląda bardzo elegancko i reprezentacyjnie, a do tego o wiele rzadziej spotkamy go na drogach. Poza tym, większość klientów wybiera albo kombi (sam mam, sorry taki mamy klimat) albo SUV, a tu proszę taka odmiana. Co prawda, wózek dziecięcy spacerowy wchodził mi do bagażnika z ogromnym trudem, ale… czego nie robi się dla designu. Laguna III do dzisiaj się broni, ale Talisman wygląda o wiele świeżej. Nawet w wersji kombi ;) Właśnie. Design. Słowo klucz w przypadku tego auta. To, jak się zmienił i jak ma niewiele wspólnego z Renault sprzed dekady pokazują zdjęcia wspólne z moim byłym autem – Renault Laguną. Talisman ma majestatyczny przód, piękną linię boku oraz tył z lampami na całą szerokość. Ledowe oświetlenie szczególnie po zmroku robią niesamowitą robotę! Wnętrze – i gdzie te trzaski? Wnętrze, jak na limuzynę przystało nie rozczarowuje. W równie wygodnych fotelach już dawno nie jechałem! Są przepastne, miękkie, ale jednocześnie odpowiednio podpierają kręgosłup. Autem jeździ się dość majestatycznie, więc nie zauważyłem tendencji do wypadania ciała w zakrętach – przyjmijmy więc, że fotele to istny ideał (w wersji Initiale Paris). Deska rozdzielcza jako całość to świetny, nowoczesny i bardzo elegancki projekt, ale w pierwszych egzemplarzach Talismana słychać było trzaski na nierównościach. W prezentowanym egzemplarzu niczego takiego nie zauważyłem i nie usłyszałem. Co więcej materiały są dobrze spasowane i wielu miejscach uginają się pod ręką. Renault na pewno nie poszło na skróty – nawet obicie schowka i plastików wokół kierownicy nie razi. Jeżeli premium mielibyśmy oceniać po wyglądzie i jakości materiałów użytych do wykonania wnętrza to Renault Talisman spokojnie mógłby być zakwalifikowany do tej klasy. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to do wyglądu ekranu infomediów, ale to chyba dość niesprawiedliwe w sumie. Po prostu nie odpowiada mi to, że jest w firmie postawionego na krótszym boku prostokąta. System mediów działa za to bardzo sprawnie. Jest czytelny. Ma pokrętło między fotelami, więc ustawieniami możemy sterować palcem po szkle lub za pośrednictwem właśnie pokrętła. Druga kwestia, która mi się nie podoba to fortepianowy plastik wokół wspomnianego ekranu. Pochwaliłem wykonanie całej tablicy przyrządów – wokół lewarka mamy nawet wygumowany plastik! Okolice ekranu z samym ekranem po prostu mi tu nie pasują – jakby były tu na siłę zamontowane. Przeczytałem kilka testów konkurencji i wiele jest opinii o wnętrzu Talismana – że jest wykonane tanio i skrzypi. Nie rozumiem. Czy osoby testujące w ogóle jeździły tym autem? Komfortowo i cicho Komfort w Talismanie czuć już po pierwszych kilometrach. Auto płynie miękko pokonując nierówności, ale niestety coś za coś – układ kierowniczy mało informuje o tym, co dzieje się między kołami. W ustawieniach sport – kierownica znacznie się utwardza, ale i zawieszenie przestaje być już tak rozleniwiające. Na szczęście jest tryb Perso – indywidualny. Kierownica w trybie sport, zawieszenie komfortowe i można jeździć. Silnik to duży plus auta, ale z tego co widzę w nowym konfiguratorze – został już zastąpiony przez jednostki o wyższej pojemności. W testowanym egzemplarzu mamy dCi o mocy 160 KM. Dzięki skrzyni EDC, dwusprzęgłowej, jest wystarczająco dynamiczny, choć w żadnym razie nie daje sportowych wrażeń. Skrzynia działa o wiele szybciej niż w Lagunie, która miała hydrokinetyk sprzężony z silnikiem o wyższej pojemności. Pytanie jak będzie wyglądała eksploatacja EDC za kilka lat, bo sądzę, że sprzęgła mogą wymagać wymiany po 150-200 tysiącach kilometrów. Silnik zaimponował mi także bardzo dobrym wyciszeniem i wysoką kulturą pracy. Spalanie? W normie. Da się zamknąć w 5. Da się w 8 l/100 km. Średnie to jakieś 6,5 litra ropy na 100 km. Pamiętajmy, że Talisman to dość ciężkie auto, a Laguna z silnikiem o podobnej mocy zużywała 2 litry ropy więcej. Smaczki Oświetlenie ambientowe. Czemu nie montują tego w każdym aucie? W testowanym egzemplarzu dach rozświetlało szklane okno z szyberdachem. Niestety przy 130 km/h zaczynał być słyszalny szum opływającego powietrza, a powyżej tej prędkości wręcz wycie uszczelek. Nie wiem czy to kwestia regulacji i czy w każdym egzemplarzu ze szkłem na dachu jest tak samo… Nie wiem czy listwa na desce rozdzielczej jest drewniana czy drewnopodobna, ale fajnie się prezentuje i dodaje charakteru wnętrzu. 4Control – Renault świetnie to sobie wymyśliło i dobrze, że przy tym trwa. Skrętna tylna oś to rozwiązanie bezawaryjne, a daje o wiele pewniejsze prowadzenie w zakrętach i podczas manewrów. Podsumowanie Renault Talisman to dojrzały, elegancki i bardzo nowoczesny samochód. Jego wady są tak niewielkie, że w zasadzie – patrząc na bezproblemową eksploatację Laguny – polecam to auto. Tanio w zakupie nie jest, ale które obecnie produkowane auto jest tanie? Oczywiście można przyczepić się do przeciętnego układu kierowniczego, ale z drugiej strony – jeśli ktoś uwielbiał Peugeota 406, Renault Safrane czy Citroena XM to świetnie odnajdzie się w Talismanie. Wygoda i komfort to naprawdę nie ściema. Renault przeprowadziło niedawno lifting Talismana. Po nim pojawiły się pod maską auta zupełnie nowe silniki. Jeżeli chodzi o diesle mają one pojemność i moce: 120 oraz 150 KM oraz 2-litry i moce: 160 oraz 200 KM. Benzyny mamy dwie: pojemności (sic!) o mocy 160 KM oraz o mocy 225 KM. Mam nadzieję, że niebawem je dla Was przetestujemy! Adam Gieras Wygląd: (9 / 10)Wnętrze: (8 / 10)Silnik: (8 / 10)Skrzynia: (8 / 10)Przyspieszenie: (6 / 10)Jazda: (8 / 10)Zawieszenie: (8 / 10)Komfort: (9 / 10)Wyposażenie: (9 / 10)Cena/jakość: (8 / 10)Ogółem: (81/100) Dane Techniczne: Silnik: R4, Pojemność: 1598 cm3Moc: 160 KM/4000 obr./ 380 Nm/1750 obr./ biegów: Automatyczna EDC, sześciobiegowa0-100 km/h: 9,4 sPrędkość max.: 215 km/hCena: ok. 164 500 PLN (od 108 900 zł) Z marką Renault miałem w życiu trochę do czynienia, to dość odległe czasy podstawówki oraz liceum, gdy domowymi samochodami były takie modele jak Fuego, Medallion oraz ostatni w 1999r. Megane Coupe 16V 110KM (wersja poliftowa). Meganka była pierwszym samochodem, którym poruszałem się legalnie, ponieważ w 2000 roku, w dzień dziecka odebrałem prawo jazdy. Miałem wtedy niespełna 18 lat. Tata swojego czasu jeździł Renault Espace, pierwszą wersją. Do dziś pamiętam z opowieści, jak wyprzedzając tira wszedł tak ciasno pomiędzy mijające się samochody, że pourywało lusterka z obu stron w Renówce! JPowodów dla których wybrałem Talismana do testów jest kilka. Zauważalnie wszedł do segmentu D, w którym powszechnie uważa się, że Passeratti wyznacza standardy i wiedzie prym w swojej klasie. Konkurencjo, bójcie się Talismana! Chyba większość osób zgodzi się ze mną, że samochód jest nad wyraz udany pod względem stylistycznym. Jest piękny, przestronny i świetnie wyposażony, sprawia też 1386w, 800w, 768w, 1366w, 1180w, 272w" sizes="(max-width: 1386px) 100vw, 1386px" />Wnętrze i wyposażenieCiężko się do czegoś tutaj przyczepić, w końcu to topowa wersja Initiale Paris. Zacznę od pozycji za kierownicą. Fotel, o którym wcześniej wspominałem jest bardzo wygodny, wszystko w prądzie, z wyjątkiem wysuwanej ręcznie części na pod-udzie. Przednie fotele są również podgrzewane, wentylowane i przede wszystkim posiadają funkcję masażu, z której często korzystałem przetaczając się kulturalnie przez miasto. Zagłówki typu relaks, bardzo sprzyjają spaniu na fotelu pasażera. Kierowniczka, delikatnie spłaszczona u dołu, bardzo dobrze leżąca w dłoniach i dodatkowo wyposażona w podgrzewanie. Materiały użyte we wnętrzu są dobrej jakości, znajdziemy też twardsze i tańsze komponenty, ale to jak w każdym samochodzie. Mały minus za lewarek skrzyni biegów, wszystko z nim w porządku, ale podczas zmiany przełożeń wyczuć można delikatny luz i oszczędność na materiałach. Jakby nie była do końca dobrze wrażenia są takie, że nie chce się z niego wysiadać, szczególnie jak zapadnie zmierzch. Wtedy, dodatkowe podświetlenie wnętrza typu ambiente, staje się jednym z głównych stylistycznych detali, ozdabiających wnętrze pojazdu. Multum opcji personalizacji to kolejna rzecz, dzięki której samochód z pewnością nie należy do tych nudnych. Zegary, w pełni cyfrowe posiadają 4 opcje graficzne, a podświetlenie typu ambiente posiada 5 opcji kolorystycznych. Twoim centrum dowodzenia jest wielki dotykowy ekran R-Link 2, z którego menu możesz zarządzać ogromną ilością ustawień (wszystkie trzy wyświetlacze, tryby jazdy, stopnie podświetlania, kolorystyka, sprzęt audio, nawigacja, telefon, klimatyzacja itd.). Cały system działa poprawnie, jest intuicyjny i też ciężko w nim znaleźć jakieś większe wady. To, co zwróciło moją uwagę to z pewnością sterowanie klimatyzacją. O ile regulację temperatury ustawia się za pomocą pokręteł na desce rozdzielczej, o tyle całą resztę funkcji możesz ustawić dopiero po wejściu w panel klimatyzacji, klikając w dolną część ekranu dotykowego. Następnie pojawia się ekran ze sterowaniem, gdzie dopiero można ustalić siłę nawiewu, jego kierunek oraz włączanie i wyłączanie klimatyzacji. Trochę to nie przemyślane i uważam to za mały minus, bo możliwość zmiany siły nawiewu mogłaby być dostępna od razu pod jednym przyciskiem z deski rozdzielczej. Ten detal jest do przełknięcia, w końcu w dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko robimy za pomocą swoich smartfonów, tabletów i innych dotykowych czyli 5 trybów jazdy, w których można ustawiać wiele różnych parametrów jazdy takich jak: zawieszenie, system 4 control, skrzynia biegów, układ kierowniczy i sztuczny dźwięk silnika.. Głównie korzystałem tylko z dwóch - Comfort i Perso, gdzie ten drugi skonfigurowałem pod siebie, gdy chciałem wycisnąć z Talismana jak najwięcej. Jednym z ustawień jest też nielubiana przez miłośników motoryzacji, a zarazem coraz częściej pojawiająca się opcja sztucznie podbijanego dźwięku silnika. W erze downisizeingu zaczyna to być niechcianą chorobą. Osobiście nie jestem fanem takiego rozwiązania i nie popieram tego. Z drugiej strony, jak sobie pomyśle, że za 20 lat zaczną produkować 3 cylindrowe pierdziawki z mocą przekraczającą 200KM, to będzie trzeba czymś ucho zadowolić. Mimo, że miałem złe nastawienie, to sztucznie dobrany dźwięk wydobywający się z nagłośnienia Bose w Renault, nie był zły, upierdliwy, męczący lub przesadnie dobry jak V8. Nawet go polubiłem, był bezkluczykowy to też świetne rozwiązanie. Nie musisz auta, ani otwierać ani zamykać, zrobi wszystko za Ciebie. Jak masz ręce pełne zakupów, to wystarczy, że machniesz nogą pod tylnym zderzakiem, a klapa bagażnika otworzy się dla Ciebie sama. Renault wyręczy Cie też z parkowania, równolegle, prostopadle oraz po cyferki, liczbyJednostka napędowa, według mnie najbardziej słuszna i wystarczająca, biorąc pod uwagę przeznaczenie testowanego samochodu, to TCe 200 KM. Według danych producenta rozpędza kombiaka w czasie 7,9s-100km/h, moje pomiary wykazały, że konkretny egzemplarz, który testowałem przyspieszał w czasie 8,2s-100km/h. To był rekordowy przejazd, performance box przeważnie pokazywał czas na poziomie 8,4-8,5s. W planie było też sprawdzenie rzeczywistej mocy, jaką osiąga silnik TCe, natomiast nie udało się wykonać pomiaru na hamowni ze względu na brak możliwości odłączenia kontroli trakcji, która uniemożliwiała pomiary. Sposób pewnie jest, ale jest to nowa jednostka, z którą firmy tuningowe nie miały jeszcze dużo do czynienia. Aby nie bawić się w odłączanie czujników pod maską, zdecydowałem o odpuszczeniu pomiarów na hamowni. Średnie spalanie po mieście przy umiarkowanym ruchu to coś pomiędzy 10-11 litrów. Kulturalna jazda po mieście w weekendy to jakieś 9 litrów spalania. Wyruszając w trasę w zależności od tego, jak się Tobie spieszy można osiągnąć spalanie w przedziale 7-9 litrów. Jak jesteśmy przy paliwie to warto wspomnieć o małym baku 51L, co na długo nie starcza 🙂PodsumowanieRenault Talisman od samego początku pozytywnie mnie zaskoczył i do końca trwania testu nie rozczarował. Jest bardzo dobrym autem w swojej klasie, bogato wyposażonym, bardzo przyjemnym w użytkowaniu. Potrafi też przyspieszyć, jak potrzeba. Myślę, że szczególnie w topowej wersji i rynkowej cenie na poziomie 150tys. pln jest interesującym produktem, wartym rozważenia. Jeśli ktoś by mi zaproponował do użytkowania przez dłuższy czas, na pewno bym nie box - pomiary0-60 kmh - s0-100 kmh - s60-100 kmh - s80-120 kmh - sCenaCena wersji startowej – 96,900 PLNWersja Initiale Paris – od 148,400 PLNEgzemplarz testowy – 155,200 PLNDodatkowe wyposażenie: lakier metalizowany fioletowy amethyste, easy park assist, pakiet zimowy, aktywny regulator prędkości, tapicerka skórzana w kolano: brakPodobało mi się: Szybka skrzynia biegów EDCSystem 4 controlWnętrzePrzyjemność z jazdyPiękne nadwozie GrandtourMasaż w fotelachZwinny silnik 1,6 TCe 200KMDo poprawy:Przydałby się łatwiejszy i szybszy dostęp do panelu zarządzania klimatyzacjąLewarek skrzyni biegów sprawia wrażenie lekko nie dopasowanegoMały zbiornik paliwaOcena końcowa 5,2/610 Największych konkurentów Volkswagen Passat, Ford Mondeo, Skoda Octavia, Mazda 6, Citroen C5, Opel Insignia, Toyota Avensis, Peugeot 508, Hyundai i40, Kia OptimaWybrani kluczowi konkurenci – ceny i silnikiRenault Talisman – od 92,900 PLN Silniki: PB 150 i 200 KM | Diesel 110 do 160 KMVolkswagen Passat – od 92,790 PLN Silniki: PB 125 do 280 KM | Diesel 120 do 240 KMFord Mondeo – od 90,800 PLN Silniki: PB 125 do 240 KM | Diesel 120 do 210 KMSkoda Octavia – od 62,900 PLN Silniki: PB 115 do 230 KM | Diesel 110 do 184 KMMazda 6 – od 89,700 Silniki: PB 145 do 192 KM | Diesel 150 i 175 KMCitroen C5 – od 105,590 PLN Silniki: Diesel 150 i 180 KMOpel Insignia – od 90,750 PLN Silniki: PB 140 do 250 KM i 325 KM (OPC) | Diesel 120 do 170 KMToyota Avensis – od 89,900 PLN Silniki: PB 132 do 152 KM | Diesel 112 i 143 KMPeugeot 508 – od PLN Silniki: PB 165KM | Diesel od 120 do 180KM Oto następca Latitude i Laguny. I nie jest to tylko zwykła tania limuzyna, ale bardzo eleganckie i luksusowe cztery kółka prosto z Francji. Do testów powierzono nam Talismana w wersji Intiale Paris z silnikiem 1,6 dCi o mocy 160 KM. Jedyne auto w klasie, które zostało wyposażone w system czterech kół skrętnych 4Control. Pierwszy rzut oka wystarczy, aby stwierdzić, że Talisman jest jednym z najpiękniejszych modeli klasy średniej, obok Mazdy 6 i Opla Insigni. I bardzo przestronnym, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę długość samochodu i rozstaw osi – odpowiednio 4,85 m i 2,81 m. Przestrzeń wewnątrz jest imponująca. Pasażerowie z tyłu mają nawet 26,2 cm na swoje kolana (bardziej przestronna jest jedynie Skoda Superb). To samo dotyczy bagażnika – 608 l lub 1,022 po złożeniu tylnej kanapy. Oprócz przestronnego wnętrza zaskoczeniem są bardzo dobre materiały użyte do wykończenia wnętrza. Ogólnie jest bardzo miękko i przyjemnie, ale przypomnijmy, że nasza testówka to najbogatsza wersja wyposażenia Intiale Paris. Nie brakuje więc wyświetlacza head-up, nawigacji wyświetlanej na „tablecie” o przekątnej 22 cm, 13-głośnikowego systemu audio Bose oraz ogrzewanych,wentylowanych foteli wyposażonych w masaże. Pachnie premium… 160-konny silnik wysokoprężny dCi pozwala na przyspieszenie do setki w 9,7 s oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 215 km/h. Na papierze nie wygląda to interesująco, ale w rzeczywistości Talisman jest bardzo sprężystym i chętnym do dynamicznej jazdy autem. Zawdzięczamy to wysokiemu momentowi obrotowemu wynoszącemu 380 Nm oraz bardzo szybko pracującej 6-biegowej przekładni automatycznej z podwójnym sprzęgłem EDC. Co znajdziemy w Talismanie? Zobacz! Równie atrakcyjne jest zużycie paliwa. Podczas relaksacyjnej jazdy można zejść do 6,0 l oleju napędowego na 100 km, natomiast w mieście Talisman nie potrzebuje więcej niż 7,8 l oleju napędowego na 100 km. Szkoda tylko, że pojemność zbiornika wynosi tylko 51 litrów. Renault Talisman na drodze zachowuje się niezwykle przewidywalnie i bezpiecznie. System skrętnych kół 4Control świetnie wykonuje swoją rolę. Auto jest bardzo precyzyjne i bardzo przyjemne na dłuższych dystansach. Dzięki elektronicznie sterowanym armotyzatorom jest także bardzo wygodne i doskonale wybiera wszelkie nierówności. To wszystko dostajemy za cenę od 144,900 złotych (najbogatsza wersja Intiale Paris). Podstawowo wyposażona wersja startuje od 92,900 złotych. Warto, tym bardziej, że konkurencja potrafi cenić się znacznie wyżej. Renault Talisman dCi Initiale Paris Silnik czterocylindrowy, turbodoładowany, wysokoprężny 1,6 l, 160 KM, 380 Nm, emisja CO2 116 g/km, waga: 1518 kg Sebastian Rydzewski Działam tutaj od kwietnia 2008 roku. Przez ten czas napisałem dla Was ponad publikacji o motoryzacji i przetestowałem setki samochodów. Na co dzień współpracuje z telewizją TVN Discovery.

renault talisman initiale paris test