piosenka to juz jest koniec nie ma juz nic tekst
Lzy cisnęły się do oczu . Chwilami robiło mi się slabo . I poszlo . Nie posiadam juz nic po rodzicach. Jestem goła,niekoniecznie wesoła. Chociaz przez chwilę mieliśmy niezła beke. Widząc notariusza bylam święcie przekonana ,że jest on całkowicie ciepły . Wchodze na górę ,ten sie szczerzy.
Sprawdź o czym jest tekst piosenki NIE MA CIĘ nagranej przez FukaJ. Na Groove.pl znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Wyróżniamy się unikalnymi interpretacjami tekstów, które pozwolą Ci na dokładne zrozumienie przekazu Twoich ulubionych piosenek.
Sprawdź o czym jest tekst piosenki Bo już nic nie muszę nagranej przez Edyta Geppert. Na Groove.pl znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Wyróżniamy się unikalnymi interpretacjami tekstów, które pozwolą Ci na dokładne zrozumienie przekazu Twoich ulubionych piosenek.
Nigdzie nie znajdziesz takiego pięknego zdolnego jak ja. Nigdzie nie znajdziesz, bo takich już nie ma. Jak dinozaury wymarły jedyny egzemplarz to ja. Nigdzie nie znajdziesz bo takich już nie ma. 2. Tych co spotykasz na swojej drodze. To nie ta sama talia kart. Święcona woda tu nie pomoże. Tylko oryginał jest coś wart.
Frau Mit Hund Sucht Mann Mit Herz Besetzung. "...jesteśmy wolni możemy iść." Tak, ten fragment piosenki Elektrycznych Gitar dobrze nawiązuje do pewnego wydarzenia, ale spokojnie, nie chodzi tutaj o koniec pisania i zamknięcie bloga. W tym przypadku chodzi o przygodę, jaką była praca przy Małym Wariacie. Oficjalnie projekt został zakończony już jakiś czas temu i auto śmiga w najlepsze. Natomiast ja kilka dni temu zakończyłem opisywanie prac, publikując ostatni filmik z tej serii. Łącznie ukazały się 3 filmy, które są swego rodzaju foto dokumentacją z prac. Oprócz nich, na blogu znajdziecie 7 wpisów, które zawierają w sobie więcej szczegółów. Czas na mały bilans z przymrurzeniem oka ;-) Pieniądze wydane na projekt: tysiące Czas poświęcony na pracę: setki godzin Brzydkie słowa (pomagające odkręcić śrubę, lub dopasować część): miliony Radość z jazdy Wariatem: bezcenna, zarówno jako pasażer i jako kierowca. Tak moi drodzy, miałem okazję jeździć tym samochodem i powiem Wam, że buźka sama się śmieje w trakcie jazdy. Wszystkie wpisy znajdziecie na blogu rozwijając zakładkę "Stanley" a następnie wybierając "Peugeot_306_s16", lub za pomocą szukajki wpisując "Mały Wariat". Filmiki natomiast podsyłam Wam tutaj: Więcej filmików zawiązanych z blogiem znajdziecie na kanale YouTube - klik. Dziękuję Wam za lajki, oraz komentarze dodawane tutaj lub na facebook-u. Każdy z nich jest dla mnie motywacją do dalszego dobra dosyć tego gadania bo się jeszcze wzruszę i co wtedy(?). Wam życzę miłego czytania i oglądania, a sam śmigam do tworzenia czegoś nowego, aby nadal było co
"To już jest koniec, nie ma już nic". Koniec? Wszelkich marzeń, a nawet złudzeń o podboju afrykańskiego kontynentu. Przed eliminacjami z pewnością wielu zadowolonych było z wyników losowania, w obliczu którego polska reprezentacja znalazła się w "łatwej grupie". Część odkładała już pieniądze i rezerwowała bilety na Mundial. Cały plan poszedł jednak w "łeb", a zamiast podziwiania uroków RPA pozostaje rzeczywistość w polskim wydaniu. Smutnym wydaniu. Może to i dobrze, bo jeśli mamy jechać na Mistrzostwa Świata jedynie w celach wyłącznie turystycznych, jak to miało miejsce na dwóch poprzednich imprezach tego cyklu, to lepiej zostańmy w domach. Piłkarzom polecamy zestaw aparatów i słuchawek, plecaczek i wyjazd do Republiki Południowej Afryki oficjalnie jako turyści, a nieoficjalnie jako piłkarze. Unikniemy tym samym porównań z Korei, kiedy zamiast piłkarzy po murawie biegali turyści, penetrujący nieznane sobie tereny. Może porównanie to jest zbyt mocne, ale jak to w życiu czasem warto nazwać rzeczy po imieniu. "Możemy iść". Oglądając puste i pokryte śniegiem trybuny śląskiego kolosa w meczu ze Słowacją, można odnieść wrażenie, iż kibice wcześniej już postanowili pójść do domu i stamtąd przyglądać się poczynaniom piłkarzy, reprezentujących naród polski. Fani dali tym samym znak, jak powinni zachować się działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej, którzy uparcie i wbrew woli opinii społecznej trwają w przekonaniu o swojej wielkości i głupocie kibiców. Tych reprezentacja miała, ma i mieć będzie zawsze. A konflikt wymierzony jest w aparat kumplowskich układów panujących w centrali PZPN. Osobiście jest mi szkoda, że postaci znaczące kiedyś wiele w polskim futbolu, jak Lato i Piechniczek dziś swoim zachowaniem tracą, a raczej już dawno stracili resztki zaufania i chyba też szacunku. Panowie z centrali kibic, jest jaki jest, ale z pewnością nie jest głupią masą. Konflikt ten powinien Wam uzmysłowić, iż słowo "solidarność" nie jest im obce. Wszak historia Polski obrazuje, że co jak co, ale jedność wśród narodu istnieje. Tak, tak kibice to naród, są przecież odzwierciedleniem zwykłego Kowalskiego. To samo tyczy się ogólnopolskiego protestu, którego świadkami byliśmy w dwóch kolejkach ligowych, poprzedzających "występy" Polski w ramach El. MŚ. "Jesteśmy wolni". Wolni ze złudzeń i stresów związanych z występem s-kadry na afrykańskim turnieju. Nic tak bowiem nie działa na ludzki organizm, jak spokój duszy, pozbawionej niepotrzebnego balastu. Zapewne spora część kibiców nie zgodziłaby się z tym stwierdzeniem, czym bowiem są emocje, gdy tak naprawdę ich nie ma? W futbolu emocje w pozytywnym, jak i negatywnym tego słowa znaczeniu są nieodzownym elementem piłkarskiej układanki. My brutalnie z nich zostaliśmy pozbawieni, a pozostało "emocjonowanie się" piękną grą Hiszpanów, nie gorszą Brazylijczyków. Oglądając mecze Mundialu bez polskiego udziału, nie tylko podziwiać będziemy gwiazdy futbolu, ale też dostrzeżemy, ile brakuje nam w tej chwili do czołówki. Rankingi to czyste statystyki, a liczby nie zawsze prawdę ci powiedzą, ale miejsce polskiej piłki w obecnej chwili, nie jest dziełem przypadku. A jesteśmy…daleko w tyle. Szkoda, bo nie tak dawno przecież wydawałoby się, iż polska reprezentacja jest ponad cały ten "syfek". Dziś okazuje się, iż ją również to dotyczy. Czas więc zastanowić się dłużej nad przyczyną obecnego stanu rzeczy. Wnioski trzeba wyciągać jak najszybciej, a dla dobra polskiego futbolu zwalczać wszelkie złe objawy, niszczące tą dyscyplinę. I nie mówię tu o korupcji, ale o braku fachowości w strukturach, które powinny być wzorem i świecić przykładem. "Jesteśmy wolni bo nie ma już, nic nie ma już nic, nic, nic!..."
Polskiej piosenki już nie ma – słowa brzmiące niemalże jak dożywotni wyrok dla rodzimej twórczości, na mocy którego zarządza się masową produkcję super hitów na kształt tych z Zachodu (dzikiego). Zgodnie z tym niepisanym wyrokiem następuje zestandaryzowanie, sformalizowanie, powtarzalność i powierzchniowość muzyki, która czci trywialne, sentymentalne, natychmiastowe i fałszywe przyjemności kosztem poważnych, intelektualnych, sprawdzonych w czasie i autentycznych wartości.[1] Czymże jest więc dziś (nie)polska piosenka? Jest tworem naśladowczym pretendującym do uzyskania miana „hitu”, „przeboju” czy „szlagieru”, o czym decydują głównie popularność uzyskana przez wielokrotną emisję utworu w środkach masowego przekazu i zadawalające wyniki sprzedaży. Natomiast muzycznym wyznacznikiem takiej piosenki staje się melodia, która łatwo „wpada” w ucho i tak samo szybko z niego wypada. Jednakże sam utwór to za mało by zdobyć uznanie mas, potrzebny jest jeszcze ktoś – ktoś kto dobrze będzie się prezentować i pozwoli wytwórni przejąć pełną kontrolę nad swoją karierą tak by produkt w pełni się przyjął, czyli dobrze się sprzedał. W końcu śpiew to tylko formalność bo śpiewać każdy może lepiej lub… gorzej. Skupmy się jednak wyłącznie na naśladownictwu muzycznych zachowań zza oceanu przez rodzimych „artystów” chcących nieustannie im dorównać. Jakie są efekty tych starań i na czym one polegają? Podobieństwa daleko doszukiwać się nie trzeba, wystarczy spojrzeć choćby na pseudonimy artystyczne jakimi tytułują się polskie gwiazdy lub nazwy zespołów przykładem są Honey, Candy Girl, Margaret, Feel, Virgin czy Blue Café. Wszystkie z wymienionych nazw składają się z maksymalnie trzech sylab, a ich znaczenie może być skrajnie różne. Na samych pseudonimach zapożyczenia językowe się nie kończą. Zarówno wydawnictwa płytowe jak i piosenki pisane w języku polskim noszą angielskie tytuły, które mają podnieść rangę zarówno artysty jak i materiału muzycznego, gdyż obce znaczy lepsze. Aczkolwiek często też ma to swoje uzasadnienie w muzycznym podboju świata bo tylko tak zakonserwowany produkt (nie) otwiera drzwi do wymarzonej kariery. Najlepszym przykładem na tego typu przejaw zamerykanizowania jest piosenka Bad Girls Dody. Prócz wyżej wymienionych elementów, w tekście pojawiają się wtrącenia w formie anglicyzmów będących zarazem kontynuacją myśli w danym wersie: (Wooo ooo oooh) Bad girls są głodne i złe (Wooo ooo oooh) Bad Girls, Bad Girls Bad girls to skończy się źle (Wooo ooo oooh) Bad Girls, Bad Girls Innym tego typu przykładem jest Lalalove Honoraty HONEY Skarbek (o którym szerzej mowa w: Piosneka musi posiadać tekst jak rzecze Nosowska w Teksański. Tekst owszem, lecz sens niekoniecznie. Tematyka utworów oscyluje wyłącznie wokół miłosnej. Popularnymi hasłami propagowanymi przez pop „muzyków” są: uwierz w siebie, miłość aż po grób oraz horacjańskie carpe diem stanowiące manifest młodości. Sztukę pisania tekstów z niezwykle głębokim przesłaniem do perfekcji opanował lider zespołu Feel – Piotr Kupicha. (Haa… Haa… Haa… Haa… Haa... Haa…) Rano kawa budzi mnie Woda zmywa piękny sen Dzień dopiero rodzi się Razem z nim prawdziwy sen Utwór grupy Feel Rano kawa budzi mnie to piosenka oczywiście o miłości – napisana w stylu iście poetyckim, z którego słynie Kupicha. Pierwsza zwrotka stanowi opis sytuacji w jakiej znajduje się podmiot – trzy początkowe wersy sugerują poranek. Słowem kluczowym dla zrozumienia tej zwrotki staje się „sen”, który użyty jest w dwóch przeciwnych sobie znaczeniach. Sen w sensie dosłownym – piękny, lecz nieprawdziwy i prawdziwy sen, czyli życie. Topos snu jest jednym z najbardziej popularnych i wykorzystywany w podobnym ujęciu co powyżej. Nutki romantyczności również nie brakuje. Składający się tylko z dwóch wersów fragment jest ogniwem spajającym cały utwór, przybiera on formę refrenu pojawiając się po każdej zwrotce. Charakterystyczne dla tego odcinka jest brzmienie, które można określić jako hałaśliwie monumentalne w stosunku do lirycznych zwrotek. Jeśli choć raz spojrzysz mi w oczy I przytulisz do nich się. Warto zwrócić uwagę na niedorzeczne metafory jakie stosuje ów maniak grafii w swej uczuciowej twórczości. Najbardziej zagadkową z nich wszystkich jest W pustej szklance pomarańcze, to dobytek mój, której zrozumienie nie przyśniłoby się nawet filozofom. Inspiracje muzyczne Piotra Kupichy biorą się z „amerykańskiego grania lat 90.: Audioslave, Linki Park, Alter Bridże, Pearl Jam, Nickeblack, 3 Doors Down”.[2] Z wszystkich wymienionych zespołów słychać, iż największy wpływ na Feel miał Nickeblack. Frontman zespołu podobnie jak Kupicha sam pisze teksty, które tematyką nie odbiegają za daleko od Feelu. Przykładowy tekst zespołu, który najlepiej pokazuje sens całej pseudo-rockowej twórczości Nickeblack to: [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Musimy trzymać się razem! [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Nie ma poddawania się! [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Reka w rękę, na zawsze [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Wtedy wszyscy wygramy [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Wtedy, wtedy, wtedy wszyscy wygramy... Wtedy, wtedy, wtedy wszyscy wygramy...[3] Feel wzorując się na zespole z pewnością przejął wszystkie zatrważające wykrzyknienia „hey, yeah” itp. stosując je jednak nieco rzadziej. Kupicha znacznie rozwinął język wypowiedzi artystycznej od Nickeblack, wzbogacając go o liczne przenośnie, których sens jest wcale nie większy niż hey i yeah. Z czego się składa więc zwyczajowy tekst piosenki o znamionach międzynarodowych? Odpowiedzią na to pytanie jest poniższy diagram. Tekst jest ważny, jednak najważniejsza jest sama kompozycja. Jakimi więc walorami muzycznymi powinna się odznaczać? Za szablonowy przykład niech posłuży Tak blisko Rafała Brzozowskiego, które stało się „eskowym” hitem lata 2012. Budowa formalna piosenki nie wymaga zbyt rozwlekłych dywagacji, jest to prosta, nieskomplikowana forma ABAB, przy czym A jest zwrotką, a B refrenem. Utwór rozpoczyna się krótkim zrytmizowanym motywem instrumentalnym powtórzonym czterokrotnie, który pojawia się wyłącznie w odcinku oznaczonym literą A. Skomplikowanej struktury harmonicznej na próżno tu szukać. Tonacją zasadniczą jest D-dur w metrum 4/4 bez żadnych zmian w continuum muzycznym utworu. Podstawę harmoniczną w zwrotkach tworzą trzy akordy D, A i G, natomiast refren oparty jest na czterech chwytach D, Fis, h i G nieustannie powtarzanych. Niewielkie skoki interwałowe w odcinkach A nie stanowią wielkiego wyzwania dla laików… nawet dla samego wokalisty nie powinno być to problemem. Schody (i to dosłownie) rozpoczynają się w refrenie. Opadający motyw na słowach „tak blisko” metaforycznie przypominający trzy stopniowe (f²-d²) schody okazuje się (nie) do pokonania, w związku z czym „śpiew” Brzozowskiego przeradza się w subtelny krzyk, który swoje apogeum osiąga na bolesnym melizmacie „ja”. Szczyt swoich umiejętności wokalnych wokalista zaprezentował podczas 50. Krajowego Festiwali Piosenki Polskiej w Opolu: Podobnie zbudowana jest większość piosenek tego typu. Od tej normy nie odbiega taki hit jak A gdy jest już ciemno zespołu Feel, gdzie zwrotka jest zbudowana z jednego, powtarzającego się motywu. Nieco bardziej urozmaicona jest zwrotka Juli w Nie zatrzymasz mnie, składająca się z dwóch nieskomplikowanych motywów. Tak jak różnego typu wypracowania, piosenka powinna posiadać wstęp, rozwinięcie i zakończenie. W zapomnienie odeszły czasy kiedy snuta opowieść muzyczna rozwijała się stopniowo, a zarazem płynnie pozwalając czekać na refren słuchaczowi nawet 2 minuty jak u Edyty Geppert (Jaka róża taki cierń). Opowiadana historia muzyczna ustąpiła współcześnie miejsce banalnemu miłosnemu monologowi składającego się wyłącznie ze skondensowanych treści i uczuć. Muzyka popowa to nie tylko dźwięk, lecz także obraz. Można dostrzec kilka uniwersalnych pomysłów na wideoklip w zależności od charakteru utworu (liryczny lub taneczny). Polską królową nastrojowych teledysków jest Paulla, której twórczość składa się przeważnie z samych melancholijnych (nudnych) ballad. Najbardziej reprezentacyjnym teledyskiem dla tego typu utworów jest Tak mało o życiu. Na pierwszym planie zawsze jest wokalistka na tle luksusowej rezydencji, której przesadnie emocjonalna mimika odwzorowuje dramatyzm sytuacji przedstawionej w tekście piosenki. Na szczególną uwagę zasługują wargi piosenkarki i podniesione brwi, bez których rozpacz ta nie byłaby tak podniosła. Drugi plan przeznaczony jest dla przystojnego mężczyzny, o którym śpiewa Paulla niemalże ze łzami w oczach. Niewinność obrazu jest przełamywana scenami bieliźnianymi utrzymanymi w wysmakowanej pastelowej stylistyce. Paullę często porównuje się do zagranicznej piosenkarki Rihanny ze względu na jej wizerunek sceniczny. Zestawienie teledysku Paulli z Rihanny przypomina grę w „znajdź co najmniej 5 podobieństw”. Przykładem roztańczonych teledysków są z pewnością te należące do Candy Girl, której ulubionym atrybutem jest kula dyskotekowa podpowiadająca pochodzenie słodkiej dziewczyny. Pierwszy kadr teledysku jest niemalże kopią pierwszego obrazu Just Dance amerykańskiej pop wokalistki Lady Gagi. Osoba przynosząca radio stawia je na ziemi i uruchamia, po czym zaczyna wybrzmiewać muzyka. Podobieństwo w tym przypadku nie do końca wynika z odwzorowywaniu tych samych szczegółów, lecz z naśladownictwa idei, pomysłu na realizację wideoklipu. Parodia Lady Gagi nie kończy się tylko na nagrywaniu takiej samej muzyki i kręceniu zbliżonych do siebie teledysków, lecz również obejmuje ona kopiowanie bez żadnych skrupułów strojów piosenkarki. Pozbycie się własnej osobowości to jedna z najlepszych metod by osiągnąć komercyjny sukces, stąd nie dziwi „nieodporny rozum” Eweliny Lisowskiej ulegającej pokusie tymczasowej sławy. Pozostali nie chcący podporządkować się tej zasadzie jak uczestniczka programu Mam talent – Paulina Lenda pozostają wierni sobie, jednakże w zapomnieniu. Włodzimierz Korcz zapytany podczas 50. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu o to jak się pisze dziś utwory przybierające status hitu odparł następująco „Ja nie wiem jak się teraz pisze, sądzę, że teraz się produkuje, a kiedyś się komponowało. To jest podstawowa różnica. Produkcja utworów to nic innego jak utylizacja zachodnich pop przebojów z uwzględnieniem tego, iż powstający produkt zawsze jest gorszy od pierwowzoru – wszystko w imię pieniędzy i licznych newsów na pudelku. [1] Dominic Strinati, Wprowadzenie do kultury popularnej, tłum. Wojciech Burszta, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1998, roz. Debata nad kulturą masową [2] [3] [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] We must stand together [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] There's no giving in [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] Hand in hand forever [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] That's when we all win [Hey, yeah, yeah, hey, yeah...] That's, that's, that's when we all win That's, that's, that's when we all win Opublikowano: 2013-11-22
Zakończenie roku szkolnego - najstarsza grupa żegna przedszkole.(wchodzi I grupa prowadzona przez dziecko ubrane jesiennie z parasolem i w płaszczu) Piosenka pt. „Do widzenia przedszkole”(śpiewa chórek)Gdy szedł wrzesień przez zielony las,w deszczu z parasolem, wszystkie dzieci wtedy pierwszy raz,witały Podajemy ręce do zabawy w kole,Przy naszej piosence witamy przedszkole, Oraz naszą panią, lalki piłki, misie,Witamy już dzisiaj witamy!Dziecko I Kiedy jesienią zbierałam grzyby,wąchałam w lesie wrzosy kwitnące -myślałam sobie:jesieni szkoda,lecz niech śnieg spadniei niech zimowo zaświeci słońce!Dzieci (razem)Niech już zimowo zaświeci słońce!(wchodzi II grupa prowadzona przez dziecko ubrane zimowo)Przyszła zima, zagrał mroźny wiatr,Gwiżdże już na śniegiem, pozostawił ślad,W drodze do Podajemy ręce do zabawy w kole,Przy naszej piosence wesoło w przedszkolu,Jest i nasza pani, lalki, piłki, misie,Zabawa to dzisiaj zabawa!Dziecko II Lepiąc ze śniegu zimą bałwanai pędząc w dół na sankach z górki -myślałem sobie:fajna jest zima,lecz lubię zieleńi niech przylecą pierwsze jaskółki...(wchodzi III grupa prowadzona przez dziecko ubrane wiosennie)Już jaskółka biało-czarny ptak,Gniazdo ma w koło zieleń, to już lata znak,Czas żegnać Podajemy ręce do zabawy w kole,Przy naszej piosence żegnamy przedszkole,Oraz naszą panią, lalki, piłki, już dzisiaj żegnamy”. (na refrenie wychodzą wszyscy za kulisy)Dziecko IIIKiedy już siedzieć w ławce będęi poznam, jak wygląda szkoła -wtedy zrozumiem,że jednak tęskniędo mego uczniowie, robiąc wielki hałas. Słychać śmiech i krzyki. Uczniowie zajmują miejsca na krzesełkach. Nauczycielka siada przy biurku i otwiera dziennik, dzwoni dzwoneczkiemNauczycielka: Proszę o ciszę! Spokój! Zaczniemy od sprawdzenia wpada spóźniona I: Kamila tym się zaś wyróżnia,Że się wciąż do przedszkola spóźnia...I przed drzwiami co dzień ranoStaje z miną zapłakaną...Nauczycielka: Czemu się spóźniłaś znowu?Kamila: Bo mamusia była chora,Bo siostrzyczkę kopnął lis,Bo kolega zbił mnie wczoraj,Bo listonosz przyniósł list,Bo nasz sąsiad zamknął bramę,Bo wróbelka piesek zjadł,Bo kanarek ugryzł mamę,Bo na nosie pryszcz miał brat,Bo w sąsiedztwie piorun gruchnął,Bo tatusia bolał ząb,Bo wuj kłócił się z ciotuchną...I spóźnienie właśnie stąd...Uczeń I: Nikt nie wierzy tej KamiliCo spokojnie nie usiedzi chwiliBo na drugi dzionek ranoZnów z Kamilą jest to samo...Pewien uczeń mówi szeptem, wskazując na spóźnialską II: To jest okropne, co ona robi!Opinię klasy psuje nam!Wskazuje dumnie na własną postawa klasę zdobi,Bo ja uważnie się przyglądam...Jak się na przykład bąki zbija,Jak mucha chodzi po pułapie,A lekcja mija, mija...Rozgląda się po ja się gapię, gapie, gapię...Nauczycielka:Cisza! Spokój! Kamila patrzy w jest Zuzia?Uczeń III : Wiele jest na świecie Zuź...Wiele sporo wad...Naszej Zuzi główna wadaTa, że Zuzia podpowiadaNauczycielka:Jaką literę poznaliśmy ostatnio? Emilko, powiedz nam. Piosenka „Literka K”Nauczycielka:Kubusiu! Znowu jesteś zamyślony. Jak zwykle V: Położył się Kubuś na łące, Przygląda się niebu błękitnemu I marzy: Kuba:"Jaka szkoda, że te obłoczki płynące Nie są z waniliowego kremu... A te różowe - Że to nie lody malinowe... A te złociste, pierzaste - Że to nie stosy ciastek... I szkoda, że całe niebo Nie jest z tortu czekoladowego... Jaki piękny byłby wtedy świat! Leżałbym sobie, jak leżę, Na tej murawie świeżej, Wyciągnąłbym tylko rękę I jadł... i jadł... i jadł...".Nauczycielka:Adziu! Dlaczego ubrałeś się w strój indiański?Adrian:Ucieknę w puszczę. Co mi tam przedszkole?Ja wodzem pragnę zwać się będę Oko może Krwawy Ryś?Zanim wyruszę w indiańskie strony, to jeszcze powiem wam,że jestem dzielny, nieustraszony,że mocne ramię zrobiłem sobie tomahawkI żeby wprawić się,na oślep w lewo to w prawo machami ławki w klasie jako łowca czerwonolicy,Będę zabijał razie - straszę koty w ulicy,Dla wprawy wierzcie Kacper! Masz taką niewyraźna minę. Nudzisz się?Kacper :Bo ja bym chciał pograć na komputerze!Piosenka „Książka” (Dawid i Klaudiusz z chórkiem):Hej dziewczyny i chłopaki teraz jazda jest bez drakiKoniec gry na komputerze mówię wam to całkiem szczerzeZapytacie mnie dlaczego? By poruszyć wyobraźnięKsiążki to coś wspaniałego, mówię to całkiem poważnieRef. Nie ma sensu zepsuć oczuPo co grać na komputerzeLepiej chwycić dobrą książkęLub pojeździć na rowerzeMyślisz nie ma sensu czytać, to się grubo mylisz bracieW książkach świat jest kolorowy, taki ,którego nie znaciePo co czas na gry marnować, zróbmy coś pożytecznegoZłap za książkę przygodową, tam coś znajdziesz Widzę, że znowu masz jakiś zadumany Szymon, a za nim uczeń VI: Ten problem wciąż dręczy Szymona,Od dawna już nad nim się biedzi:Czy śledzie są słone od morza,Czy morze jest słone od podnosi rękę do co masz nam ciekawego do powiedzenia?Kacper G.:Kamil nie był dzisiaj w szkole,Kacper zrobił dziurę w stole,Emilka zeszyt poplamiła,Angelika kubka nie umyła,Wiktoria zgubiła klucze, a Filipek zawstydzonyW drzwi dziś kopał jak szalonyNauczycielka:Któż się ciebie o to pyta!Kacper:Nikt, ja jestem skarżypyta! Nauczycielka (patrzy w dziennik):I znowu Pawełku dostałeś czarnego świetlika!Wstaje z bardzo pewną miną pani, ja się bardzo dziwię,ja tego świetlika mam umiałem i, mówiąc ściśle,Ja tego świetlika mam za to, że ile mógłbym zjeść czekoladek?Ile lat ma najstarszy pradziadek?Ile włosów właściwie ma człowiek?Ile myśli mi chodzi po głowie?...Więc jeżeli uchodzę za lenia,To na skutek Szymon, czy możesz nam przeczytać swoje wypracowanie?Szymon: (czyta)Kochana Zerówko!Byłaś drugim domem, każdy ci to powie,Dałaś nam opiekę, zabawę i co to przyjaźń, porządek, nauka,U ciebie, kto chciał dobrej rady gniewałaś się na nas, bo byłaśCo tu kryć, dość często przez nas zabałaganiona,Wybacz nam wybryki, psikusy i jesteśmy zwyczajne dzieci, a nie żadne asy!!!Piosenka „Pożegnanie starszaków”1. Po naszym przedszkolu śmiech biega wesoły,Wkrótce go weźmiemy ze sobą do Bo czasy miodowe powoli kończą sięI szkoła już do nas swe zaproszenie śle. Bo zaproszenie Weźmiemy piosenki, bajki, teatrzyki I tańce-skakance, i śmieszne Zbierzemy literki, złożymy z nich słowaI zacznie się dla nas bajka całkiem I zaczną się inne radości, marzeniaPrzedszkole zostanie tylko we Dzisiaj nasze panie pora ucałować,Za dobroć i miłość z serca jest dzień ważny, wszyscy o tym wiemy, Bo my „sześciolatki” do szkoły „zerówkę” i dobre w niej chwile,Gdy na zabawie dni mijały wszystkim wkoło, że codziennie byli z uczyli czym się najeść, jak się umyć i jak kłaniać, i skakania i „Dziś dziękujemy!” nas pięknie witał w przedszkolu od rana?Wszyscy:W maluchach ........,W średniakach........W pięciolatkach .........A z zerówce zawsze uśmiechnięta pani Iwonka, Ewelinka i Asia Dla Pani (Karolina)Dziś zaśpiewać chcę to piękne tangoKomuś, kto, ważny dla mnie jestJej spojrzenie radosne i czułeI ogromną słodycz w sobie ma Gdy mi smutno zawsze mnie pocieszyW jej ramionach lepiej czuję sięTowarzyszy mi zawsze z uśmiechem przy przedszkolnych zabawach i grachW dłoniach jej ukryta jest magiajej magiczny, gdy mówi ma głoskiedy patrzę na nią zachwyconaprzywiązanie widzę w oczach jej Zna odpowiedź na wszystkie pytania które ciągle zadaję jej i tłumaczy mi zawsze cierpliwiewszystko czego muszę nauczyć sięWszystkie takty tej pięknej piosenkitylko dla niej, dla niej śpiewać chcęWłaśnie mojej ukochanej panidziś dziękuję za cała miłość się wciąż zajmował ważnymi sprawami?Wszyscy:To Siostra Dyrektor czuwała nad dyrektor kochanaPrzyszła dziś pora pożegnaniaZa trud w wychowaniuI za opiekę nad namiPięknie dziś dziękujemyI się kłaniamyŻyczymy tobieByś długo żyłaW każdej porze roku szczęśliwa byłaPragniemy dla ciebie najjaśniejszych gwiazd na niebieNajmocniejszych blasków słońcaI radosnych dni bez końcaA od nas przyjmij te kwiatyChoć to prezent nie bogatyNiechaj one ci powiedzą o tymCo już wszyscy wiedząŻe kochamy siostrę drogąTak jak dzieci kochać mogąDz 6. Kto dbał by jedzenie było smaczne zdroweWszyscy:Pani Ania - intendentka Pani intendentkaTo ważna persona!Zbierała pieniążkiOd rodziców grona,By nam wystarczyłoNa nasze potrzebyI byśmy w przedszkoluNie klepali 7. Kto dbał o porządek w sali?Wszyscy:Pani Gosia ukochanaByła dla nas niczym mamaPani Gosia – woźna – wcale nie jest groźnaJest dobra dla dzieci, nie lubi gdy ktoś przez wszystkich bardzo lubianaale nie zawsze przez nas 8Kto dla nas gotował zupy i budynie?Wszyscy:To panie kucharki – nasze „Mniam, mniam”- refNiech nam żyją kuchareczki,niech nam robią nas karmią, o nas dbają,nasze brzuszki rozpieszczająDz 9Kto grał na pianinie i uczył muzyki?Wszyscy:Rozśpiewana pani Iwonka od rytmikiTaniec z nas uczył mówić bardzo trudne słowa?Wszyscy:Pani Ania – logopeda – do ćwiczeń gotowaWierszyk logopedycznySza,sze,szo,szu,Jabłka w koszuEsze, yszy, piszczą myszyAsz, esz, osz uszNo i jużDz 11Kto naprawiał krany i zamiatał chodnik?Wszyscy:To pan Janek – konserwator i naprawioneI skoszona trawa- Panu Jankowibijmy duże 12Bo my byliśmy w przedszkolu najważniejsi!Bo wokół nas się kręcił cały świat!Dziś dziękujemy za wszystkie lata,wspólne zabawy i przygody smak!Piosenka „Pora pożegnań”1. Dzisiaj naszym paniom podziękować poraZa te wszystkie lata miłego Dziękujemy, dziękujemy,Chociaż zostać z wami chcemyTo wakacji nadszedł czas,Potem szkoła wzywa Pora się pożegnać, panie ucałowaćZa te wszystkie chwile szczerze 13Na koniec chcemy powiedzieć kilka słów naszym młodszym kolegom i koleżankom. U 14. Nie bądź osłem do kwadratu,Do sześcianu mędrcem to jest silny atut,Staraj się go w rękę gdzie trzeba, ruszaj głowąI wysoko głowę nieś,Oceniając na różowoSwych komórek szarych treść!Nie wierz w żadne dni feralne,Życie – to otwarta ty możesz być Einsteinem,Gdy energię w sobie masz! Piosenka Ostatni dzień Dziś jest ten ostatni dzieńCzas z przedszkolem rozstać sięJestem wyższy i mądrzejszy, Mogę w szkole uczyć się Już czas, pożegnania już czasLecz wspominać będę wasKoleżanki i kolegówTen wspólnie spędzony czasJuż czas, przyjacieleJuż czas, by pożegnać sięTo już dziś muszę dalej iśćJuż czas, pożegnania już czasWiem, że brakować będzie miTych wspólnie spędzonych dniDo widzenia widzenia wspólnych zabawmy będziemy pamiętali,żeśmy razem czas jeszcze zagadka dla pięciolatka:Co to za wyraz, kto z was to wieNa początku jest K a na końcu Ce?Dzieci demonstrują wyraz KONIEC„To jest już koniec”- Elektrycznych gitar (refren)To już jest koniec nie ma juz nic jesteśmy wolni możemy iść to juz jest koniec możemy iść jesteśmy wolni bo nie ma juz nic To juz jest koniec nie ma juz nic jesteśmy wolni możemy iść to juz jest koniec możemy iść jesteśmy wolni bo nie ma już nic
C a F G C G a F To juz jest koniec, nie ma już nic C G a F Jesteśmy wolni, możemy iść C G a F To juz jest koniec, możemy iść C G a F Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic C G Robaczek w swej dziurce jak docent za biurkiem a F i pszczółka na kwiatkach jak kontrol w tramwajach. C G Tak dłubie i gmera, napisze, wymyśli, a F Obejdzie wokoło, zabrudzi, wyczyści. C G I krzaczek przy drodze i brat przy maszynie, a F Jak noga w skarpecie sprzedawca w kantynie. C G Kamyczek na polu i strażnik na straży, a F Lodówka wciąż ziębi kuchenka wciąż parzy. C G A po co, a po co tak dłubie i dłubie, a F a za co, a za co tak myśli i skubie? C G I tak sie przykłada i mówi z ekranu a F i bredzi latami wieczorem i rano. C G a F To juz jest koniec, nie ma już nic C G a F Jesteśmy wolni, możemy iść C G a F To juz jest koniec, możemy iść C G a F Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic
piosenka to juz jest koniec nie ma juz nic tekst